Tak sobie myślę. Człowiek coraz mocniej się odseparowuje od natury, nawet wchodzą ustawy, w których nie można posiadać dzikich zwierząt, a takiemu pasjonatowi jak Łukasz Chamioło, chcą odebrać lwy.
Niedługo będzie tak, że człowiek nie będzie coraz bardziej miał czasu na relaks, bo rozpasanie się sztucznej inteligencji umożliwiło tylko jeszcze większy zapi*rdol. Masz robić na swojego pracodawcę, który i tak Cię sztuczną inteligencją zastąpi. Architektura wygląda coraz gorzej, budynki często nie mają wentylacji, ale niektórym Polakom brak świeżego powietrza jak widać, się podoba. Nieważne, iż brak świeżego powietrza prowadzi do niedotlenienia, czy mniejszej produktywności. Każdy Polak boi się rzekomego "przeciągu", a niektórzy się boją smogu (czasami ja tak mam ze smogiem).
A może przemyślmy to sobie i zapytajmy się, dlaczego człowiek tak naprawdę bardzo potrzebuje bliskości z naturą? Może ci, którzy posiadają dzikie zwierzęta na własnej posesji, wiedzą o szczęściu więcej niż my, "normalni ludzie", którzy nie zdają się okazywać wyrozumiałości wobec innych, np. mąż wobec żony?
Czy może być coś piękniejszego, niż widok dzikiej bestii w domu, która uczy pokory i zrozumienia?
Piszę metaforycznym językiem, ale do 2008 r. można w Polsce było jeszcze legalnie posiadać dzikie zwierzęta. I ludzie jakoś byli bardziej serdeczni, bo się koncentrowali na własnych ukochanych zwierzętach. Teraz z delegalizacją tego, widzę coraz mniej filmików po polsku ze śmiesznymi zwierzątkami, czy mniej dobrego nastroju. Ba! Ja już kotów nawet na podwórku nie widzę, bo w Polsce mam wrażenie, jest często źle pojęta ekologia, która ma na celu odseparowywanie ludzi od zwierząt.
I tak korporacje wycięły nam lasy, zabrały dostęp do wody, np,. takie Nestle, a za czasów sztucznej inteligencji będzie tylko gorzej, a my ludzie pozwalamy się elitom odseparowywać od natury.
A od czasów covidowych lockdownów, tylko coraz gorzej będzie w Polsce. Jako kobieta wolnościowa, nie godzę się na to.
A dlaczego wolę zwierzęta od ludzi? Tutaj muszę nawet wprost powiedzieć, że ja je wolę od mężczyzn. To nie one się mszczą, cancelują, niszczą innych, nawet lew, tygrys czy niedźwiedź w życiu by tego nie zrobił. To ludzie niszczą innych, a co ciekawe, mężczyźni i kobiety nie są tacy sami biologicznie, ale jak kobieta się mężczyźnie narazi, to on długo planuje zemstę. Tego u zwierzątek nigdy nie uświadczysz.
Te historie ludobójstw, też świadczą o tym, że my jako gatunek (nie jestem dogmatyczną ekolożką), jesteśmy najgorsi.
sobota, 10 stycznia 2026
Wolę zwierzęta od ludzi, czasami.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Truth about why I lashed out against my beloved fanbase
My real story of being a Polish Rush fan who was subjected to worst cybertrolling ever - when I revenged against my perpetrators, suddenly...
-
Whenever I talk to the foreigners, they often have difficulties with empathizing with me, probably due to the fact that they believe Poles ...
-
I never got what I wanted, never saw my beloved band Rush in Poland, never got safety, never got no threat of war between probably Poland a...
-
Before that, I had no clue, but I knew it was all about that. I'm afraid the fact I look like Geddy Lee and I play instruments and sound...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz